Historia pewnego bloga

cze 05

Dziś . .zupełnie przypadkiem natrafiłem na bloga na którym ktoś, wszem i wobec proponował ściąganie mojej ksiązki w formacie pdf. Już jakiś czas temu, z ciekawości ;-) wyszukałem tego pdf’a na chomiku i nawet mnie to rozbawiło. Pomyślałem, że książka musiała być dla kogoś na tyle dobra, że ten cały „ktoś” całą ją zeskanował itd.
Ale nie po tym miło być ;-)
Miało być o tym, że właścicielowi bloga, niejakiemu Ł. z Tychów (?) napisałem komentarz. On, bardzo się przejął, przeprosił. Ja mu na to, że takie czasy ;-) i że przecież z internetem nie wygram. Wtedy, kolega Ł postanowił zrobić coś czego nigdy bym się nie spodziewał :-)

Postanowił zalinkować swojego bloga, z pdf’em mojej książki na … naszym ku-sloncu.org jako komentarz pod stroną o książce :-) … hehehehe .. nie no .. pomyślałem sobie .. niezłą ktoś ma fantazję :-)

Tak się wystraszył mojego maila i tego że znam jego IP (?) ,że usunął całego bloga :-)
Sweet . .ach ta siła perswazji .. drżyjcie przede mną internetowi piraci ;-)))))
Nieźle nieźle …. no cóz . wypada mi tylko kolegę Ł serdecznie pozdrowić i kupić mu bilet w podróż po rozum do głowy ;-)

Dobranocccc

Leave a Reply

Anti-Spam Quiz: